KRAKOWSKI CENTUS

Ekstremalne oszczędzanie, styl życia.

Krok po kroku – metoda małych kroków do celu

Strategia „krok po kroku” to nie jest coś, co przyda wam się tylko i wyłącznie w oszczędzaniu, ale w tym obszarze też, moim skromnym zdaniem, odgrywa kluczową rolę.

Ilustracja tezy, że ambitny cel częściej przygniata

Dlaczego wszelkie twoje próby oszczędzania i kontroli wydatków są nieudane? Być może odpowiedzią jest to, że stawiasz sobie zbyt ambitne cele. Z pomocą przychodzi strategia krok po kroku.

O chodzi w metodzie małych kroków? Chodzi o to, aby realizować swoje założenia stopniowo.

W Polsce powiedzenie krok po kroku spopularyzował selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej Leo Beenhaker, który serwował je dziennikarzom na prawie każdej swojej konferencji prasowej.

Krok po kroku drogą do celu – małe cele są bardziej realistyczne

Jeśli chcesz zacząć oszczędzać, możesz sobie założyć, że od jutra nie wydasz już „ani jednej zbędnej złotówki”. Na pierwszy rzut oka takie założenie wygląda sensownie. Ale:

1. Jak większość dużych, ogólnych i kategorycznych celów, jest to bardzo nierealistyczne. Ciężko sobie wyobrazić, że z dnia na dzień wyrobisz sobie odpowiednie nawyki. Szczególnie, jeśli nadmierne wydatki są dla ciebie sporym problemem!

Jaki powinno się postawić cel? Np. tak: „zacznę obserwować swoje wydatki, zapisując je i po miesiącu postaram się jej przeanalizować, aby sprawdzić jakie są przyczyny, że wydaję tak dużo”.

Czy po miesiącu powinno się zacząć „ciąć wszystkie koszty”. Raczej nie! Większość z nas wydaje pod wpływem impulsu. Dla niektórych powodem tragicznej kondycji finansowej może być uzależnienie, czy innego rodzaju problem psychiczny. Powody mogą być różne, a zwykle są skomplikowane!

Kolejnym celem, po zlokalizowaniu największych wydatkowych „kominów”, byłaby praca nad ich likwidacją raczej jeden po drugim niż wszystkich na raz.


Pamiętaj! Twoje drobne wybory kumulują się! Na tym polega efekt kuli śniegowej.


Duży cel to większy ciężar do dźwigania i wysokie prawdopodobieństwo porażki

2. Jaki jest jednak jeszcze większy powód, że strategia małych kroczków działa? Jeśli założysz, że od następnego dnia „nie wydasz ani jednej zbędnej złotówki”, już od jutra zaczynasz dźwigać ciężar tego postanowienia.

Z dnia na dzień będzie coraz trudniej, a nie coraz łatwiej. Do tego prawie na pewno nie masz odpowiednich narzędzi czy doświadczenia, aby oszczędzać, skoro cały czas do tej pory tylko wydawała(e)ś! To, co cię czeka, to porażka. Tymczasem, jeśli obierzesz strategię krok po kroku, o wiele łatwiej będzie ci odnotowywać kolejne sukcesy, które doprowadzą cię do celu.

Tatry - widok na Giewont

Obraz: Michał Koper z Pixabay

Żeby to ładnie zobrazować: jeśli twoim celem jest wejście na Giewont, szaleństwem jest zakładać, że wskoczysz tam za jednym razem. Biorąc rozpęd i wykonując skok. Nie uda ci się to! Ale nie powinieneś/powinnaś mieć problemu ze zdobyciem szczytu, jeśli zaplanujesz wycieczkę wyznaczonym szlakiem w ładny czerwcowy dzień, krok po kroku, pokonując jeden stopień za jednym razem i w swoim własnym tempie.

Pamiętaj jednak o pogodzie, bo w trakcie burzy szczyt jest najniebezpieczniejszym miejscem w całej okolicy!

Dlaczego strategia krok po kroku jest bardzo skuteczna?

– Działamy na zasadzie mechanizmów kary i nagrody. Osiągnięcie drobnych celów powoduje odczucie przyjemności, co zwiększa motywację. I mamy siłę do pokonywania kolejnych przeszkód na drodze do większego celu. Każdy taki mały sukces to zastrzyk serotoniny i źródło pozytywnych emocji[1]!

– Gdy zawiesimy sobie poprzeczkę wysoko, to tak jakbyśmy sami chcieli z góry skazać się na porażkę. Często widać to w zawodach w skoku wzwyż czy o tyczce: zawodnik z szansami na medal spala trzy próby na pierwszej wysokości, a zdobywa go ktoś, który pierwszą próbę wykonał niżej.

Oczywiście ktoś może argumentować, że strategia pierwszego skoku na wyższej wysokości była lepsza, ale:

– Są badania naukowe, które potwierdzają, że ludzie psychicznie w o wiele większym stopniu gorzej znoszą niepowodzenia niż motywują ich sukcesy[2]. Dlatego ogólnie lepiej na swojej drodze planować drobne zwycięstwa niż ryzykować dużą porażkę.

– Umówmy się, mało kto realizuje ten wielki, wymarzony, idealny cel. Natomiast osoby, które odnotują kilka małych sukcesów, stojąc wobec często nieuchronnej porażki, zachowają przynajmniej pozytywny obraz siebie, gdy ona nadejdzie. Przeciwnie do tych, które widzą tylko swoją wielką porażkę, bo nie zrealizowały tego wielkiego marzenia.

Alternatywna strategia: krok po kroku, a potem duży krok

Istnieje jednak alternatywna strategia do krok po kroku, która może przynieść nawet większe sukcesy. To przyjęcie najpierw strategii małych kroków, by następnie skupić swoją uwagę na wielkim celu. Lepiej też zachować elastyczność i reagować, gdy na naszej drodze pojawiają się okoliczności skłaniające do zmiany lub korekty głównego celu – sugeruje badanie przeprowadzone przez psychologów ze Stanfordu[3].

Dodaj kulturalny komentarz