KRAKOWSKI CENTUS

Ekstremalne oszczędzanie, jak oszczędzać pieniądze

Kranówka – oto dlaczego nie mogą jej odmówić w restauracji

Ostatnio aktualizowany:

Obiad w restauracji, to nie jest coś, co ekstremalny centuś tak ogólnie pochwali. Jedzenie generalnie lepiej robić samemu. Ale zawsze oszczędza się w relacji do sytuacji. Na pytanie więc, na czym najlepiej oszczędzić, zamawiając jedzenie w restauracji, należy odpowiedzieć: na napojach. A jak już coś robić, to najlepiej ekstremalnie! W tym wypadku po prostu należy poprosić o kranówkę.

Do obiadu w restauracji można poprosić o zwykłą kranówkę. Na zdjęciu: restauracyjny obiad

Obraz rawpixel z Pixabay

Jeśli ktoś bardzo już upiera się na wodę mineralną, to można ją kupić taniej w kiosku. Ale czemu nie poprosić o zwykłą kranówkę? Kelner powinien ci podać wodę z kranu za darmo, jeśli ją sobie zażyczysz. Na zachodzie Europy to norma.

O tym, że jakości kranówki nie trzeba się bać, a także o innych korzyściach z unikania wody wlewanej do plastikowych butelek #zerowaste, pisałem już wcześniej.


Polecam: Woda z kranu zamiast wody z butelki


Kranówka do obiadu w restauracji? Restaurator ma obowiązek

Ale restaurator tym bardziej powinien mieć w lokalu kran z wodą zdatną do spożycia, która do tego jest regularnie kontrolowana! Taki jest po prostu wymóg Sanepidu. Lokal prowadzący działalność gastronomiczną musi mieć dostęp do źródła wody zdatnej do picia.

Ile można zaoszczędzić, nie zamawiając napoju do obiadu w restauracji? Jeśli jesz na mieście raz w tygodniu i założymy, że średnio woda w restauracji kosztuje 5 PLN, to będzie to 52×5 = 260 złotych rocznie, czyli 9100 PLN, gdy przemnożymy to x35.

„Restaurator w ramach systemu jakości musi posiadać laboratoryjne badania wody cyklicznie monitorowanej, które potwierdzają jej przydatność do spożycia. Do badań woda pobierana jest z punktów ujęć znajdujących się w lokalu gastronomicznym” – informuje w opinii dla „Gazety Wyborczej” Joanna Narożniak, rzecznik prasowy Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Warszawie.

Co to oznacza? Argument, że „sanepid by nie pozwolił”, albo „u nas nie ma kranówki”, to zwykły blef. Wręcz przeciwnie! Sanepid nakłada obowiązek posiadania kranu z wodą zdatną do picia na terenie lokalu.

Jeśli jednak kelner upiera się, że nie może podać wody z kranu, radzę manifestacyjnie zmienić lokal. Albo można poprosić o dodatkową szklankę, iść do toalety i napełnić ją sobie do pełna. Za darmo.

Poprosiłem o opinie w grupie facebookowej Zero Waste bez spiny: Oto wybrane ciekawsze komentarze:

„Pracowałam jako kelnerka i to zwykle nie jest złośliwość kelnerki, jeśli się nie zgodzi, tylko kierownictwa i szefostwa. Niestety realia są takie, że kierowniczka stojąca za barem (oczywiście mówie tu cały czas o miejscu, w którym ja pracowałam) nie wydałaby mi takiej wody dla gościa i raczej nie byłoby dyskusji” – pisze Martyna.

„W Irlandii zawsze w restauracji podają dzbanek wody z kranówką, nie trzeba się upominać” – pisze Monika.

„Ja zawsze tak robię i tylko jeden raz mi odmówiono” – stwierdza Ania.

Dodaj kulturalny komentarz