KRAKOWSKI CENTUS

Ekstremalne oszczędzanie, styl życia.

Jak zmniejszyć wydatki? Oto 9 najważniejszych zasad oszczędnych zakupów

Ekstremalne oszczędzanie kończy się tam, gdy pojawia się ekstremalna potrzeba. Nie chodzi w końcu o to, aby zagłodzić się na śmierć czy wyziębić, bo zaoszczędziło się na zimowej kurtce. Ale na pewno można kurtkę kupić taniej, a obiad przyrządzić samemu. Jak zmniejszyć swoje wydatki, co robić, aby możliwie jak najbardziej zaoszczędzić? Przede wszystkim: kupuj taniej. Te proste zasady pozwolą ci poruszać się w gąszczu fałszywych okazji i marketingowych pułapek.

Wyprzedaż to prosty sposób, by zmniejszyć wydatki

1. Przyjmij zasadę, że kupujesz nową rzecz tylko wtedy, gdy wyrzucisz starą

Specjaliści od marketingu spędzają całe dnie i noce, by wyrobić w nas nienaturalną potrzebę posiadania jak najnowszych rzeczy. I robią to skutecznie. Aby z tym walczyć, przyjmij zasadę, że kupujesz nową rzecz tylko wtedy, gdy wyrzucisz starą. Nabywanie rzeczy jest przyjemne, pozbywanie się ich – często bardzo trudne.

Prosty trik: nie kupuj słodkich kubków, ładnych świeczek i fajnych magnesów na lodówkę (oraz wszelkiego innego badziewia).

Każdy zakup lepiej przemyślisz, jeśli zadasz sobie pytanie: no dobra, ale co teraz wyrzucę, albo czy naprawdę nie masz w domu rzeczy, która spełnia także tę funkcję. Zakupowe decyzje są wtedy bardziej przemyślane. Odpadają wydatki robione pod wpływem impulsu, których później najbardziej żałujemy. Jest jeszcze inna dobra zasada:

2. Jeśli postanowisz coś kupić, prześpij się z tym jeszcze

Najlepiej powstrzymaj się od zakupu tydzień, choć bardziej realistyczna jest zasada jednej nocy czy „jeszcze jednej rundki wokół galerii”. Najgorsze decyzje zakupowe podejmujemy z powodu impulsu. Kupowanie jest miłe, bo uruchamia przyjemnościowy mechanizm nagrody i można się nawet od niego uzależnić. Jeśli jednak chcesz zmniejszyć wydatki, musisz z tym walczyć. Kolejna reguła, którą warto przyjąć to:

3. Zanim kupisz, porównaj ceny

Sprawdzanie, czy nie ma tańszego odpowiednika, z biegiem czasu powinno być dla ciebie takim nawykiem jak poranne mycie zębów.

Sklepy często ogłaszają, że cena jest obniżona o 50 procent, gdy w rzeczywistości wcześniej była  zdecydowanie zawyżona. Wszystko po to, aby można było ogłosić „promocję”. W czytaniu informacji o cenach obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.

Prosty trik: zrób listę przed wyjściem z domu.

Jeśli wybierasz się do hipermarketu budowlanego czy sklepu meblowego, sporządź listę zakupów i się jej trzymaj. Na miejscu i tak będziesz mieć parę pomysłów na dodatkowy zakup. Zanim jednak się na niego zdecydujesz, to a) prześpij się z tym jeszcze, b) wrzuć produkt do internetu, żeby sprawdzić, czy gdzie indziej nie ma tańszego odpowiednika.

4. Zakupów spożywczych nigdy nie rób w sklepie osiedlowym

Idziesz przez hipermarket i widzisz promocję. Jeśli nie zwykła(e)ś brać pod uwagę ceny, nie będziesz wiedzieć, czy ci się to faktycznie opłaca. Co robić? Możesz poświęcić parę godzin swojego życia na studiowanie cen w najbliższych marketach. Ale nie musisz. Wystarczy, że wyrobisz sobie nawyk sprawdzania cen na rachunku. Warto to robić też dlatego, że przecież każdy może się pomylić. Także kasjerka albo kasa samoobsługowa. Gdy zauważysz, że czasem cena obok produktu była inna, niż jest w kasie, Możesz na tej podstawie wycofać zakup.. Możesz też o po prostu przeboleć.

Prosty trik jak zmniejszyć wydatki: płać gotówką, a nie kartą. Trudniej rozstać się z pieniędzmi, gdy mamy je w wersji fizycznej.

Zakupy w całodobowym sklepie osiedlowym otwartym w niedzielę oczywiście całkowicie odpadają, tam jest zdecydowanie drożej. Odpada też kupowanie „markowych rzeczy”, a wypada zaprzyjaźnić się z ich dyskontowymi odpowiednikami. Tak więc planuj zakupy, myśl w ich trakcie oraz bądź czujny(a). I koniecznie bierz ze sobą ekologiczne torby wielorazowe z materiału.

zakupy spożywcze tylko w dyskoncie

Większy transport można zamówić.Szczególnie, gdy mieszkasz daleko od hipermarketu czy dyskontu. To dodatkowy koszt, ale jeśli na przykład kupujesz wodę w sklepie osiedlowym za 2 złote, a zamawiając weźmiesz 12 wód za złotówkę, to już wtedy transport wychodzi ci na zero.

Super rada: Jest tanio? Kupuj więcej

Studiowanie cen sprawi, że po pewnym czasie będziesz się w nich dobrze orientować, a być może staniesz się prawdziwym ekspertem. Zanim to nastąpi, uważaj i podchodź z rezerwą do informacji o promocjach, jeśli nie wiesz, czy to faktycznie jest promocja. Ale jeśli coś jest prawdziwą okazją, nie wahaj się kupić większych ilości, szczególnie jeśli to jest produkt, który nie łatwo się psuje i jest pierwszej potrzeby (na przykład masło, mleko czy chociażby proszek do prania). Kupować więcej, gdy jest taniej, to jeden z najlepszych sposobów, by drastycznie zmniejszyć wydatki na jedzenie i środki czystości.

5. Unikaj jak ognia jedzenia w restauracjach

Jest jedna rzecz, z którą każdy oszczędny człowiek, który pije kawę, powinien się jak najszybciej zaprzyjaźnić. To termos. Słyszeliście o Starbucksie? To sztandarowy przykład tego, jak ludzie chętnie dają się drenować ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy.

Super rada dla kofeinoholików: jak zmniejszyć wydatki o 2 tysiące rocznie

Jeśli jesteś jedną z osób, które codziennie kupują sobie kawę za 10-15 złotych, to jeśli przerzucisz się na kawę w termosie zrobioną w domu, w krótkim czasie odłożysz na samochód. Nie przesadzam. Zamiast 10 złotych, jedna kawa może cię kosztować coś w okolicach 1 złotego. A to jeśli lubisz ją z mlekiem oraz cukrem i nie kupujesz po prostu najtańszej z dyskontu. Każdego dnia oszczędzasz wtedy 9 złotych. W miesiąc, jeśli pijesz taką kawę, załóżmy, tylko w dni pracujące, to będzie 20 razy 9, czyli 180 złotych. W rok 12 razy 180, co daje zawrotną kwotę 2160 złotych. Na samej kawie.

Super rada: rób sobie jedzenie w domu

Podobnego rzędu oszczędnością będzie, jeśli zamiast kupować swój ryż z kurczakiem u chińczyka, zrobisz go sam(a), zapakujesz grzecznie do wielorazowego pojemnika i odgrzejesz w pracy w mikrofali. Gdy to piszę, żałuję, że samemu robię tak od dawna i nie mogę raz jeszcze poczuć tej mega różnicy we własnym portfelu. To prosty sposób, by drastycznie zmniejszyć wydatki, jeśli miałe(a)ś zwyczaj jeść na mieście czy korzystać ze stołówki w miejscu pracy. Jeśli już jednak musisz zjeść na mieście, nigdy nie kupuj napoju. W najgorszym razie możesz popić wodą kupioną w kiosku, choć wodę też oczywiście można wziąć ze sobą z domu.

Super rada: jak zmniejszyć wydatki o 12 tysięcy złotych

Nigdy, przenigdy, nie dawaj napiwku. To kolejna oszczędność z gatunku 10 procent.Jeśli ktoś je 100 obiadów na mieście rocznie i daje zawsze 2 złote napiwku, w 60 lat w ten sposób pozbawi się 12 tysięcy złotych. To ogromna kwota, choć za każdym razem wydaje się, że to tylko 2 złote.

6. Kupuj poza sezonem

Amerykanie mają Black Friday, u nas większość rzeczy najtaniej można kupić w styczniu. Wtedy można trafić na absolutnie szalone wyprzedaże. Jeśli więc planujesz kupić nowe buty, kup je w styczniu. Wszelkiego rodzaju nowe serie, linie, najnowsze modele i najbardziej lansiarskie marki (z reguły) odpadają i należy je omijać szerokim łukiem.

Prosty trik: podejmij wyzwanie Krakowskiego Centu$ia i postaraj się nie kupić dosłownie ani jednej rzeczy przez parę dni. A może dasz radę tydzień?

7. Nie kupuj na kredyt

Nawet nie chce mi się wyjaśniać, że to nie ma nic wspólnego z oszczędzaniem i ciężko sobie wyobrazić sytuację, że to się opłaca. Ale jednak zdecydowałem się zamieścić ten punkt, żeby nie było wątpliwości. To jest absolutnie najważniejsza sprawa! Mimo to miliony ludzi zaciągają pożyczki i to nie tylko w kluczowych kwestiach, jak na przykład zakup domu (chociaż też jestem przeciwnikiem takiej decyzji). Zadłużają się tez po to na przykład, aby pojechać na wakacje do ciepłych krajów i móc pochwalić się tym faktem przed znajomymi na Facebooku. Z punktu widzenia finansowego to jest właśnie coś, co nazywa się skrajnym debilizmem i absolutną katastrofą.

A co, jeśli coś nam wypadnie i będzie trzeba ponieść nagły wydatek? Właśnie przede wszystkim dlatego się oszczędza, żeby zabezpieczyć się przed zaciąganiem oprocentowanych pożyczek, gdy nadejdzie taka paląca potrzeba.

Ubrania najlepiej kupować używane i na styczniowych przecenach

8. Staraj się kupować używane

Szczególnie w przypadku ubrań rzeczy używane są zdecydowanie tańsze, a zwykle równie dobre. Poplamiona koszulka za 8 złotych też nie boli tak bardzo, jak poplamiona, którą kupiło się za 80 czy 800 PLN. W przypadku samochodów różnica między używanym a nowym jest tez drastyczna. Nowe auto traci na wartości kilka tysięcy złotych w momencie, jak tylko wyjedziemy nim z salonu.

Naprawdę wiele rzeczy można kupić dużo taniej, gdy jest używane, choć czasem lepiej rozważyć zakup nowego sprzętu. Na przykład, gdy słabo się znamy i możemy łatwo paść ofiarą oszustwa, a do tego w grę wchodzi bezpieczeństwo. Niesprawny rower może nas kosztować zdrowie albo życie i z tej perspektywy zaoszczędzenie kilkuset złotych nie jest już tak atrakcyjne. Natomiast generalnie, jeśli chcesz zmniejszyć wydatki, kupuj  używane, szukaj okazji, poluj na sytuację, gdy ktoś po prostu chce się pozbyć jakiejś rzeczy. Ludzie naprawdę czasem mają problem z wyrzuceniem starego mebla i są skłonni oddać go po prostu za darmo, bo wywózka na śmietnik będzie ich więcej kosztować.

9. Podjąłeś/podjęłaś już decyzję? Postaraj się zmniejszyć wydatki jeszcze bardziej

Nawet jeśli stosujesz wszystkie wyżej wymienione zasady, zdziwisz się, jak bardzo jeszcze będziesz móc zbić cenę. To sposób, by zmniejszyć wydatki nawet o kolejne 10-20 procent!

Szczególnie na początku zmiany z bycia typowym, kompletnie nieodpowiedzialnym konsumentem, możemy zbyt łatwo ucieszyć się z drobnych sukcesów. Na przykład w sytuacji, gdy sprawdzimy, że faktycznie w innym sklepie ta sama rzecz jest tańsza, będziemy skłonni od razu biec do kasy z zakupem. Sklepy, znając ten mechanizm, często podwyższają cenę jednej rzeczy. Na przykład: kupując dwie małe tubki pasty, zapłacisz więcej niż za jedną dużą, choć powinno być odwrotnie. „Spostrzegawczy” klient wyczuje „świetną” okazję, której nie ma. Tak więc zamiast biec do kasy, 1) zrób jeszcze jedną rundkę wokół galerii, 2) zadaj sobie inne pytania. Najlepsze z nich to:

Najważniejsze pytanie: Może ja tego w ogóle nie potrzebuje?

Jeśli coś kosztuje 90 złotych, a wcześniej kosztowało 100 złotych, jesteśmy skłonni widzieć oszczędność 10 złotych, a nie widzieć oszczędności 90 złotych, gdy w ogóle danej rzeczy nie kupimy. Ale są też inne pytania kontrolne:

  • Może mam już coś, co może pełnić także tę funkcję?
  • Czy mogę to pożyczyć?
  • Da się kupić używane?
  • Może mogę poczekać parę miesięcy, gdy będą wyprzedaże?
  • I jeszcze raz: czy na pewno tego potrzebuję?

Miłego oszczędzania. Jeśli wprowadzicie te zasady w życie, jedyne, z czym będziecie się musieli uporać, to głęboki żal, gdy uświadomicie sobie, o ile bylibyście bogatsi, gdybyście zaczęli oszczędzać wcześniej.

Dodałby(a)ś coś do tej listy? Masz jakieś swoje super triki? Podziel się z innymi w komentarzach.

Zainspirował cię ten tekst? Udało ci się przyoszczędzić? Nie dziękuj, wystarczy, że zapłacisz w lajkach 🙂

Dodaj kulturalny komentarz